Rozdział 13
To była okropna noc. W ogóle nie umiałam spać. Przebudziłam
się około godziny 2 nad ranem. Schodząc po schodach usłyszałam czyjeś głosy
dobiegające z kuchni. Doszłam do pomieszczenia idąc bardzo cihco, aby osoba, która
tam była mnie nie usłyszała. Przy lodówce stało Lou szukający czegoś.
-hahahhahahaha, czego ty szukasz- spytałam
-a no bo zgłodniałem a chciałem coś zjeść marchewką a tu nic
nie ma – odparł.
-w piwnicy- zaśmiałam się pokazująć palcem wskazującym na schody
które prowadziły na dół
Pod jego nieobecność wstawiłam wodę na herbatę, gdy wrócił
sam nawiązał rozmowę.
-ej nie wiem co się dzieje z Merry a może ty coś wiesz-
spytał- bardzo się martwię o Liama bo przez nią cierpi.
- yyyyy nie.-skłamałam. Nie chciałam mu mówic prawdy a na
pewno nie teraz puki z nia nie porozmawiałam- a wy kiedy jedziecie?-próbowałam
zmienić temat.??
-nooo jutro rano. Musimy was zostawić-śmiał się jedząc
marchewkę
-tak tak… a no to mamy jedną parę więcej-miałam na myśli
Dagę i Zayna.
-taaa. Zayn cieszy się jak głupi jest cholernie szczęśliwy-
cieszył się szczęściem przyjaciela
-dobra ja mykam do siebie śpij dobrze- poklepałam go po
plecach
***
- no to dzisiaj wszyscy idziemy na basen- powiedział Liam
Wywnioskowując po minie każdego nikomu się nie chciało, ale
aby mu się nie zrobiło przykro każdy bez gadania zaczął się pakować. Pierwszy
dzień grudnia dzisiaj zawitał do najweselszej dzielnicy Londynu. Przed wyjściem
jak jeszcze nikt nie był gotowy posiedziałam chwile na komputerze. Dla zbicia
czasu z dziewczynami grałyśmy w piłkarzyki. Po kilkunastu minutach wpakowane do
scamochadu jechałyśmy na basen.
-no to każdy idzie się przebrać i spotykamy się pod
prysznicem-powiedział Lou akcentując każdy wyraz w stronę Domi na końcu się
wyrogalił.
-no to każdy idzie osobno- powiedział Harry- a my- pociągnął
mnie za rękę- idziemy razem mała
-gdzie.? No bo chyba nie na zjeżdżalnię- wyśmiałam go
- a no to niby dlaczego nie.?
-bo dobrze wiesz, że się boję
-nie m mowy- zabrał mnie za rękę i kazał iśc po chodach.
Po kilku minutach posadzil mnie przed siebie siadając za mną
i ruszyliśmy ruszając bardzo szybko. Moje krzyki nic tutaj nie pomogły bo go to
tylko doładowywało do szybszego zjeżdżania. Na samym dole był basen do którego wpadliśmy.
Po odkrztuszeniu wody którą połknęłam zaczęłam się śmiać
-co si jest- zapytał mnie pytająco
-hahaha-próbowałam powstrzymać śmiech- po prostu nie miałam
pojęcia, że pod wpływem wody twoje słitaśny loczki się prostują- cały czas się
smiałam
- a no fakt, ale tobie też twoja czupryna oddaliła się w tył
głowy- pogłaskał mnie po mokrych włosach.-no to gramy w berka- pochlapał mnie
wodą wskakując do niej uciekając przede mną.
Cała zabawa trwała jeszcze około kilku godzin. Potem
pojechaliśmy do domy wieczór spędzając razem. Muzyka, tańce, jedzenie. W końcu
jutro chłopacki jadą na tydzień. Po chwili usłyszałam dzwonek telefonu. Wyjęłam
komórkę z kieszeni spodni i na wyświetlaczu pojawiło się imię dawnej koleżanki
,, Merry”
-hej, możesz się spotkać-spytała
-i ty tak to spokojnie mówisz- próbowałam opanować mój złowrogi
ton- dobrze przyjdź we wtorek do nas
-a chłopcy.? W sensie Liam.?
-nie. Oni jadą. Cześć- rozłączyłam się jaki ona miała tupet
dzwonić-rozmyslalam.
No ale przecież w końcu sama chciałam zadzwonić do niej w
przyszłym tygodniu. Moja głowa była cała nabuzowana myślami o niej.
Wróciłam na dół wkurzona, Hazza od razu wyczuł moje
zdenerwowanie. Opowiedziałam mu kto dzwonił, a on odparł, abym się tym nie
przejmowała, bo jestem bardzo dziela. Cały wieczór spędziłyśmy w bardzo miłym
gronie.
-ale poczekaj mam coś dla ciebie-poszedł na górę i przyniósł
duże pudełko- masz i otwórz
- aleee-zatkało mnie. otworzyłam ogromne pudło a w nim
piekna sukienka. Była koloru ślicznego nieba. – boże kochany piękne to cudo.
Kontem oka zobaczyłam, że Domi i Daga dostały podobne
prezenty.
-z jakiej to okazji? Przecież święta za 3 tygodnie- spytała
Daga
Jej chłopak wstał. Stanął na stole i oglosil nam wszystkim:
- za tydzień w Liverpool’u mamy koncert i musicie z nami iść
na scenę- puścił oko do Dagi
-cooo?-spytałam
-no normalnie- dostałam szybką odpowiedź
-super-powiedziała Domi rzucając się na szyję Lou a ja z
otwartą buzią siedziałam na ziemi z sukienką w ręku.
no to mamy 13 rozdział, już mam pomysły na kolejne ;D. dzięki was za wszystko, i mam nadzieję, że bierzecie udział w dzisiejszej akcji ; p mamy duzo wyswietleń a obok jest ankieta jak chcesz to rozwiaż jak masz jakieś pomysły to pisz możliwe że wykorzystam dzieki ;D
aha zmieniłam nazwę na tt z @Karola1DPol
na @Karolaxxx1
papap ;dd
Oooo wejda na scene ;** Juz sie nie moge doczekac . ;D Super rozdzial ;)
OdpowiedzUsuńSeewt ten rozdział ;)
OdpowiedzUsuńpoprostu czytajac rozplywam sie w marzenia ;p
ja też chcę taką zabawe w wodzie.!:)) jejku one na scenie nie mogę się doczekać kolejnego.!!:)
OdpowiedzUsuńsuper misiakuu <3 kasiaa
OdpowiedzUsuń