``Rodział 8``
Wstaliśmy rano wszyscy przejęci. To
dzisiaj miało się okazać czy Domi pojedzie do Polski czy będzie mogła zostać u
mnie i chodzić tu normalnie do szkoły.
-a może wrócisz, ze mną do Polski i
porozmawiasz z moja mamą-powiedziała Domi a z jej miny wyczytałam, że nie chce
wracać bo tu ma wszystko co chce mnie i Lou i prawdziwych przyjaciół których
poznała.
-wiesz co mnie tam pasuje, obojętne mnie
to byle byś tylko została tutaj z nami.
-trzeba wszystkim powiedzieć że wracamy
do Polski na minimum tydzień
Gdy wszyscy się zebrali na dole Domi
wstała i powiedziała im, że muszę jechać z nia do Polski by mogła zostać u nas
na stałe,
-ja jadę z wami-powiedział Lou-nie zostawię
jej samej
-to ja też-rzucił Hazza- w końcu prawdziwych
przyjaciół poznaje się w biedzie- tutaj przytulił nas wszystkich ; tulas. Po
czym wszyscy poszli do swoich pokoi a ja i Domi poszłyśmy się pakować .
x. Domi .x
-ej myślisz, ze to dobry pomysł, żeby Lou
i Harry z nami pojechali, w końcu to Polska wiesz jak dziewczyny i fanki
mogłyby zareagować ?
-wiesz co nie wiem czy to dobry pomysł,
ale jeżeli chcą niech jadą w końcu nas kochają i wiedzą co robić-powiedziałam
do Caroli ze smutną miną-ale jeżeli mam powiedzieć szczerze to trochę się o
nich boję.
My pakując dalej swoje ciuchy mimo, że
jedziemy na tydzień rozmawiałyśmy ciągle o tym samym. Nagle ktoś zapukał do
pokoju a my razem z Corny krzycząc ; -WEJDŹ. Wszedł Hazza i Lou w okularach
przeciwsłonecznych i krótkich spodenkach
-to co kiedy jedziemy??-powiedział Lou odchylając
okulary i patrząc na mnie -uuu ładnie ci w tej sukience-zmierzył ją wzrokiem.
-To jest piżama nocna kretynie- zaśmiałam
się i go przytuliłam- ale tak właściwie to po co wam taki ubiór jak my jedziemy
do Polski.
-no ale przecież tak jest teraz
upał-powiedział Harry stojąc koło Caroline
-w połowie listopada-powiedziała ze zdziwieniem
Carola- to nie są Hawaje tylko Polska w środkowej Europnie-popukała Harr’ego po
głowie.
-oh-powiedział Lou- to nie będą to nasze
wakacje??
-no raczej nie –powiedziałam w jego
objęciach- a teraz idźcie się przebrać w normalne ciuchy bo za godzinę mamy
samolot.
Bałam się bardzo tego, że fanki zaatakują
naszych chłopaków, ale trzeba było żyć dalej z myślą, ze wszystko będzie dobrze
***** 2 dni później**
x. Caroline .x
po dwóch dniach byliśmy już u Domi gotowi
rozpakowani i wypoczęci. Na niedzielny obiad zostaliśmy zaproszeni cała 4 i
wtedy czekała nas poważna rozmowa. Rozpoczął się obiad, i zjedliśmy go w
spokoju. Pod koniec zaczęłam:
- booo jaaaaa. Chciałabym aby Domi u mnie
zamieszkała w Uk, nie ma problemów z językiem i mogłaby chodzić tam do szkoły,
ale bardzo by nam zależało na tym aby pani się zgodziła-wydukałam w końcu.
-nie wiem musimy to przemyśleć, a była by
tam w dobrych rękach-powiedziała mama Domi
-oczywiście-tutaj Lou wstał, podszedł do
Domi i objął ją od tyłu-plus są jeszcze rodzice Carolii.
-dobrze przemyśle to-powiedział jej tata-
a teraz Domi i Carola idźcie pokazać chłopakom uroki Gliwic
Poszliśmy przed siebie wchodząc do Mc,
pokazać im Kłodnicę, Starówę, Czołg i takie tam. Mieliśmy tylko nadzieję, ze
nikt ich nie rozpozna. Chodząc za rękę tak po głównej ulicy w mieście, całując
się nagle jedna z dziewczyn musiała ich rozpoznać bo stanęła i zaczęła
krzyczeć:
-One Direction w Polsce , aaaaaaaa!!!!
W 2 sekundy były koło nas tłumy, flesze
piski to nie dla nas, Harry tylko szepnął mi do ucha byśmy się wycofali szli do
rodziców Domi oni do nas dojdą. Biegliśmy przed siebie byle nas nikt nie
zauważył. W 10 minut byliśmy w domu u Domi. Czekałyśmy na nich z 30 minut, domi
już chciała dzwonić do lao ale się powstrzyma, bo bala się co się koło niego
dzieje. Nagle ktoś wszedł do pokoju, gdy ich zobaczyliśmy z domi wybuchłyśmy śmiechem.
Byli bez koszulek cali w szminkach i bardzo brudni.
-hahahah mamy was posądzić o
zdradę?-zapytała domi próbując nie buchnąc śmiechem-Carola idziemy do pokoju, a
wy-popatrzyła na hazzę-macie być ubrani i gotowi na dole za 15 minut bo rodzice
chcieli byśmy byli na dole.
x. Lou .x
po 15 minutach byliśmy na dole przebrani
w nowe ciuchy i pachnący. Domi cały czas udawała obrażoną, ale i tak wiem że w
głębi serca mnie kocha.
-więc podjelismy decyzję że domi może
pojechać do Uk z wami ale ma mieć bardzo częsty z nami kontakt i ma się nie opuścić
w nauce-powiedziała tata domi i podszedł do mnie- a jeżeli coś jej się stanie
to ci nogi z dupy powyrywam-tutaj mówił serio- albo jeżeli do mnie zadzwoni, że
jest jej tam źle od razu wraca.
- dobrze o to pan może byś spokojny będę
o nia dbał jak o siebie samego.-przytuliłem go.
******* 2 tygodnie później ******
x. Domi .x
pierwszy dzień w nowej szkole, trema jak
cholera. Poznam nowe osoby ale najważniejsze jest to że tutaj mam chłopaka i
przyjaciółkę. Zakochałam się w Uk najpiękniejsze miejsce na ziemi a Caroli
byłam nie zmierźnie wdzięczna za wszystko. Siedzieliśmy z Carolą i Harrym na
sofie oglądając Tv Lou poszedł po picie, nagle wpadł do pokoju Niall mówic:
-Merry została porawna dla okupu!
-Cooooo-krzyknęłam na głos.