sobota, 3 marca 2012


Rozdział 18.
                Wakacje. Połowa lipca. Plaża, słońce ocean nad najpiękniejszą plażą na świecie. Wakacje z chłopcami z One Direction to marzenie każdej dziewczyny na całym świecie.
-to co idziemy popływać-spytał mnie Harry.
-jasne-wzięłam jego rękę i zaczęliśmy romantycznie pływać w oceanie.
Wtulona w jego ramiona spytałam:
-a gdzie Lou i Domi.??
-poszli gdzieś ze sobą.
Mimo, że Harry mnie uspokoił to coś we mnie mi mówiło, że powinnam się przyjrzeć tej sprawie.
Całowaliśmy się wtuleni w siebie.
-mówiłem ci już, że masz śliczne oczy.?
-tak, ale nie wiem co jest pięknego w takich oliwkowych goglach-zaśmiałam się.
-wszystko jeżeli posiada je najpiękniejsza osoba na świecie.
-dziękuję-całowałam go.
Jego pocałunek był delikaty, ale bardzo mi się podobał.
Wpadłam na pomysł by go trochę podenerwować. Odwróciłam się do niego i dałam nura do wody, tak aby go ochlapać.
-goń mnie-krzyknęłam do niego.
Patrząc w stronę domów i plaży zobaczyłam auto. Nic by nie było w tym dziwnego tylko 2 mężczyzn których było koło auta bardzo dziwnie się zachowywało. Jeden siedział za kierownicą a drugi trzymał jakąś dziewczynę w tali.
-patrz-pokazałam na dziewczynę-dziwna sytuacja. To wygląda jak by ten chłopak chciał ją porwać.
-ale to Domi-powiedział Harry który momentalnie wybiegł z wody ubierając się.
Rzeczywiście, dziewczyną która została wciągnięta do auta była moja najlepsza przyjaciółka
-Domi-podbiegłam krzycząc i wymachując rękami z przerażenia.
Harry podbiegł do pół odjeżdżającego auta i uderzył w maskę a mężczyzna który siedział obok kierowcy wyszedł i wyciągną broń strzelając w mojego chłopaka. Harry momentalnie upadł na ziemię.
-Haaaarryyy-krzyknęłam.
Obudziłam się z najgorszego koszmaru w całym moim życiu.
-co się stało-przybiegł do mnie Harry w fartuszku kucharki i czapce kucharza.
-jak dobrze, że nic ci nie jest-podbiegłam do niego wtulając się w niego- co ty masz na sobie.??
-a robię ciasteczka.
Uznałam, że mąka która była na jego twarzy wyglądała bardzo seksownie.
-gdzie Domi
-siedzi na dole oglądając telewizję
-jak dobrze-usiadłam na łóżku z założonymi rękami.
-zły sen.?-spytał
-najgorszy koszmar jakikolwiek miałam w całym zyciu. Śniło mi się, że ciebie straciłam.
Przytulił mnie i nie chciał puścić. W końcu się odezwał:
-na dole też jest nowa koleżanka Niall’a Kasia.
-cooo.??
W kilkanaście minut byłam ubrana i umalowana aby zobaczyć nową wybrankę która skradła serce naszego blondynka.
-cześć-podeszłam do ciemnej blondynki podając jej rękę-jestem Carolina
-Kasia-wstała i zaraz usiadła
-no w końcu wszyscy są w komplecie-powiedział Zayn.-więc korzystając z okazji, że jest tu Harola ,Loumi Nialla..
-co to ma być-przerwała mu Domi-jakieś skróty.?
-no nudziło mi się wczoraj-puścił do niej oko-no i Zayga , chcę wam coś powiedzieć.
-słuchamy-powiedziałam. Patrząc na miny każdego chłopcy wiedzieli o co chodzi, ale tylko ja Domi, Daga i Kasia nie wiedziałyśmy o czym mowa.
-jedziemy do Usa.
-cooo.?-powiedziała Daga krztusząc się sokiem
-trasa koncertowa z BTR-powiedział Harry siedząc dalej w czapce kucharza
-no ale co my bez was zrobimy-parsknęła Domi w objęciach Lou.
-no ale nie myśl, że jesteśmy kretynami. Jedziecie z nami
-coooo.??- domi znowu nie uwierzyła- wiedziałaś coś o tym.??-powiedziała patrząc na mnie.
-niee, ale Domi wiesz co to oznacza.?
-FLORYYDA!!-krzyknęłyśmy w jednym czasie.
                Od czasów podstawówki marzeniem moim i Domi była wycieczka po Stanach Zjednoczonych, lecz zawsze nie było możliwości spełnić naszych marzeń. Teraz gdy to możliwe czułyśmy się jak najszczęśliwsze dziewczyny pod słońcem.
-dziękuję ci Harry-tonęłam się jego objęciach- ale dlaczego nic nie powiedziałeś.
-niespodzianka-puścił do mnie oko
Popatrzyłam się na Kasię. Widać, że czuła się skrępowana w tej sytuacji. Gdy każdy był zajęty sobą ona siedziała skulona w koncie. Postanowiłam do niej podejść i zagadać.
-ej co jest.?-spytałam
-boooo.. ja nie mogę jechać-powiedziała.
-czemu.?
-nie mogę zostawić mamy. Jest chora nie miała bym serca jej zostawiać.-posmutniała- zresztą nie znam was tak dobrze…
-rozumiem cię-powiedziałam jej-ale musisz w jak najszybszym czasie powiedzieć o tym Niall’owi.
x. Domi .x
                Cała impreza trwała na dole więc ja z Lou mając okazję wymknęłam się aby iść na górę.
-to co robimy-spytałam
-nie wiem, obejrzymy coś.?
-mam inną propozycję.
Wyłączając telewizor i zasłaniając rolety zaczęłam go całować. Byliśmy już ze sobą długo więc uznałam, że to pora na pewne zmiany. Byłam na to gotowa.? Oczywiście. Chciałam to zrobić z Louisem Tomilsonem.? Jak najbardziej. Wiec na co ja czekam.?
W pospiechu zaczęłam ściągać z niego ubrania a on ze mnie. Całując się namiętnie, nie miałam czasu na jakiekolwiek słowa. Całując go ściągnął swoje bokserki ja tylko jęknęłam. 

okej mamy kolejny, sorki że tak długo nie pisałam, ale nie miałam weny . mam nadzieję, że się podoba
no misia chciałaś żeby więcej było o tobie to masz :DDD.
zostawiajcie komentarze ;) będzie bardzo miło, no to paaa xxx
Ps.: jak macie propozycje do kolejnych to pisać na gadu lub tt:D

@Karolaxxx1

11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej mój misiaku boskoo <3 kocham <3 czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny ;)
    hahha szkoda ze nie bylo wiecej o sytuacji z domi i lou hahaha ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Super częśc !! Bardzo mi się podoba <3 <3 <3 Rozsmieszył mnie ten jęk ahhahah <3 <3 boski :*

    OdpowiedzUsuń
  5. hahahaa, boskie D: ale ej, co tam bedzie ? :D !

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozdzial ;** Czekam na nastepny ;D

    @Paula_1D

    OdpowiedzUsuń