środa, 8 lutego 2012


Rozdział 12.
                Siedząc w salonie z Domi oglądałyśmy film i rozmyślałyśmy nad dzisiejszą imprezą.
-ej mam pomysł-powiedziała Domi- w końcu dzisiaj ostatni dzień listopada, a wiesz co to oznacza?- zadała mi pytanie retoryczne- pewnie, że wiesz-parsknęła śmiechem- ANDRZEJKI
-zróbmy chłopakom taką polską imprezę andrzejkową, będzie Daga ona też jest polką fajnie się zlewa oni . tego nie znają-zaśmiałyśmy się.
Była godzina 8 rano wszyscy spali. Z przyjaciółką zmieniłyśmy temat na Merry. Końcowym wnioskiem tego było, że za tydzień jak chłopaków nie będzie zapraszamy ja tutaj i musimy z nią porozmawiać o Liam’ie. Gdy wstał pierwszy poranny ptaszek, którym był Zayn od razu powiedziałyśmy, ze jak wstanie reszta idą na zakupy, by kupić potrzebne, rzeczy na imprezę.
-coo?-krzyknął Harry z oburzeniem widząc listę zakupów- co za idiota to układał??
-yyy ja-powiedziałam ze zdenerwowaniem
-a to zmienia postać rzeczy skarbie-przytulił mnie- przepraszam, że tak się oburzyłem, ale połowy z tych rzeczy nigdy na oczy nie widziałem
-no ale-wtrąciła Domi-masz przy sobie 4 wspaniałych chłopaków -tutaj pocałowała Lou i wygoniła ich na zakupy- ale macie nie wracać wcześniej niż o 15.
-cooo?-wykrztusił Niall- przecież jest 10.
-no to mówię nie? Dacie sobie radę
***
                Z Domi zaczęłyśmy przygotowywania, ale stwierdziłyśmy, że brakuje nam jeszcze jednych par rąk.
-ej do kogo dzwonimy-zapytalam się Domi
-masz numer do tej Dagi od Zayn’a.??-odparła
-nie, ale powinien być w jego pokoju gdzieś zapisany. Pójdę poszukać a ty tu zostań, to mi zajmie chwilę.
Wchodząc po schodach mijałam kolejno zdjęcia rodzin chłopaków przy każdym stawając i zostawiając im chwilę moich przemyśleń. W końcu doszłam do pokoju Zayn’a nie chcąc grzebać mu w rzeczach zdałam się na los, mając nadzieję, ze karka z numerem będzie gdzieś na wierzchu. Nie myliłam się.
-Bingo-powiedziałam sama do siebie.
Na jego biurku, który stał kilka kroków od wejścia do jego pokoju leżał zeszyt z wielkim napisem ,, Daga”. Nie chciała tam zaglądać, lecz miałam ogromne szczęście, bo gdy tylko chwyciłam za zeszyt wypadła kartka z numerem telefonu. Zabrałam skrawek papieru z sobą i zeszłam na dół do Domi.
-Wow, ej no wiedziałam, że lubisz dopasowywać do siebie rzeczy, ale to to już przesada. Super wyglądają te dekoracje- przytuliłam przyjaciółkę- mam- krzyknęłam pokazując jej karteczkę- ty dzwonisz
-co? Dlaczego ja?
-bo tak.
Wzięła kartkę do ręki i wystukała numer na klawiaturze telefonu.
-może my nie powinnyśmy-zawahała się-dzwonię!
Chwilę musiałyśmy czekać zanim odebrała, ale w końcu podniosła telefon.
-Hallo.?-powiedziała dziewczyna do słuchawki telefonu
-rozmawiam z Dagą?
-tak a kto mowi?
-yyyy. Domi ty mnie nie znasz bo to głupia sytuacja, ale wiem, że przychodzisz dzisiaj do Zayna na imprezę ja i moja przyjaciółka tez tu będziemy i tak pomyślałyśmy sobie…
-żee?-spytała.
-no żebyś przyszła pomogła, chciałyśmy cię poznać-powiedziała z niepewnością Domi
-jasne-powiedziała- daj mi adres i będę za 30 minut,
Po 30 minut blondynka była już na miejscu. Akurat na zegarku wybiła 12. Próbowałyśmy z nią nawiązać kontakt, przyszło nam to z łatwością bo dziewczyna była bardzo otwarta na znajomości.
***
                Punkt 16. Wszystko przygotowane. Wszystko lśniło na błysk.
-pokażemy im co to impreza Andrzejkowa- powiedziała Daga przybijając piątkę mi i Domi.
Gdy powoli zaczęła impreza się rozkręcać pokazałyśmy chłopakom jedną z najważniejszych wróżb którą chciałyśmy aby ją zrobili. Wróżba polegała na przebiciu kartki papieru igłą. Na drugiej stronie było napisane imię dziewczyny która była ci pisana na całe życie.
- To co kto pierwszy-powiedziała Domi trzymając w jednej ręce serce z imionami a w drugiej igłę.
Na pierwszy ogień poszedł Harry.
-to ja zacznę- wziął od Domi igłę i wybrał miejsce do przekucia w górnej krawędzi serca.
-ja pierdziu-powiedziała Domi-Karolina to polski odpowiednik Caroline, hahha ale masz wyczucie.
-bardzo dokładne- powiedział i przytulił mnie.
W tym momencie popatrzyłam na Zayna. Siedział obok Dagi czule ją obejmując. Ja siedziałam obok Harr’ego ciesząc się szczęściem nowej pary.
-Lou teraz ty-wykrzyczała Domi. Chłopak podszedł i przebił-hmm. To bardzo dziwne
-co? co wyszło?-zdenerwował się Lou
-wyszło imię Dominika-powiedziała przyjaciółka ciągle się zastanawiając
-a Dominika to nie Domi.?-powiedział z niepewnym głosem Lou
-pewnie, ze tak- powiedziała Domi przytulając swojego chłopaka i oddała serce Dadzę.
Dziewczyna niepewnie wzięła kartkę i igłę.
-to teraz ja wyrwał się Niall-przekuł
-Hm Kasia-odparła Daga uśmiechając się- znasz jakąś taką?-spytała
-eeee nie.-odpowiedział Niall.
Chłopak cały czas siedział niepewnie zastanawiając się nad imieniem dziewczyny, której mu wyszło. Na kolejny ogień poszedł Liam.
-tobie wyszło-zastanawiała się Dagmara-Paula. Liam podszedł do Niall’a:
-nie jesteś stary sam-poklepał go po plecach pocieszając go.
-no w końcu ty-Daga uśmiechnęła się do Zayna, którego mogła nazwać swoim chłopakiem. Chłopak przebił serce.-Dagmara!! Wyszło ci Dagmara-cieszyła się jak głupia i przytulała go. przez cały wieczór w ogóle nie chciała go zostawiać.
Po jednej z najważniejszych wróżb nie chcieliśmy już znać swojej przyszłości. Liam i Niall poszli grać w piłkarzyki. Domi i Lou zniknęli gdzieś na górze. Parkiet w salonie należał dzisiaj do Dagi i Zayna.
-a my co robimy?-spytałam Harr’ego.
-pokażę ci coś.
Kazał mi się bardzo ciepło ubrać, ponieważ na dworze było zimno. Szliśmy w kierunku lasu. Przeszliśmy przez niego. Kilka set kroków za lasem mieścił się strumyk. Szlam cały czas mając zasłonięte oczy przez Hazzę. Stalismy bez ruchu.
-ej co jest mogę wiedzieć-powiedziałam do Harr’ego
-nie nic zamyśliłem się-ściągnął ręce z mych oczu.- i jak podoba się??-zapytał
-tu jest ślicznie-odparłam, ale dlaczego mnie tu przyprowadziłeś
-bo gdy tu zamieszkaliśmy obiecałem Lou, ze to tu zaprowadzimy dziewczyny z którymi chcemy się zestarzeć i ….
-i co?-spytałam niedowierzając.
-yhmyhm- poprawił krawat, wyciągnął różę i powiedział- jesteś dziewczyną z która chcę iść przez życie, chcę mieć rodzinę i chcę być z tobą na zawsze. Kocham Cię-pocałował mnie a ja utonęłam w jego objęciach przez kolejne 20 minut.

dobiliśmy 12 rozdział ;P. przybyło mi duzo członków i odsłon dzięki ;*. widać, że duzo osób czyta a nie komentuje, ale to nie ważne chodź komentarze możecie zostawiać, mnie to bardzo cieszy ;PPP. wielkie dzięki, aha obok jest ankieta zagłosuj to dla mnie ważne ;P. i jak masz jakies pomysly co może dziać się dalej to pisz, obok jest podane moje gadu.:P Dzięki wam za wszystko ;D

5 komentarzy:

  1. <3 forever love <3 Kasia :**

    OdpowiedzUsuń
  2. te wróżby wyszły super;)) rozpływam się jak czytam to co harry mówi on jest taki słodki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooo zajebiste ! <3 Ja chcę następny ! ;D Pisz pisz !;*

    OdpowiedzUsuń
  4. swietny ;p
    Dagusiaa ;)) fajna z niej laska ? ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. <3 <3 KASIA :D kiedy ona sie zjawi ?? :D

    OdpowiedzUsuń