wtorek, 17 stycznia 2012


``Rozdział 3``
Po szkole poszłam do domu, szybko na komputer, twitter i skajp z Domi. Rozmawiałyśmy długo i wszystko sobie dokładnie opowiedziałyśmy, wszystko w końcu mi uwierzyła, nie potrafiła ale dała radę, wiedziałam jak ich kocha, razem ze mną. Położyłam znaleziony telefon na kredensie mając nadzieje, że nie zadzwoni. Poszłam odrobić lekcje i zrobić sobie relaksacyjną kąpiel z bąbelkami. Weszłam do wanny i o niczym nie myślałam. Nagle zaczęło coś dzwonić, dzwonek był dziwny, to znaczy że jeszcze nigdy go nie słyszałam, ale zignorowałam to. Miałam ochotę poleżeć i pomyśleć o wszystkim co do tej pory się wydarzyło. Chwilę później weszła do pokoju moja mama, miała minę uśmiechniętą:
-Hej kochanie, dzwoniła do mnie dzisiaj Dominika…
-Dominika..? Po co ??!!-przerwałam jej.
-daj mi dokończyć. Powiedziała, że chce ci zrobić niespodziankę i przyjedzie do Ciebie, nie ma problemów z językiem więc będzie mogła zostać u nas na dłużej, oczywiście jeśli będziesz chciała .Tylko jej nic nie mów bo obiecałam jej, że ci nie powiem.
-a kiedy przyjedzie?!-powiedziałam z ogromnym uśmiechem.
-planowo ma być tu pojutrze o 16:00. Ja z tatą pojedziemy a ty masz siedzieć w domu i o niczym nie wiedzieć.
-Mamo Dziękuje Ci , jesteś kochana- przytuliłam ją-na serio dzięki-i pocałowałam w policzek.
Leżałam na łóżku i myślałam. W końcu zobaczę osobę którą dobrze znam i kocham. Byłam taka szczęśliwa nic mi do szczęścia nie było potrzebne. Znowu zadzwonił ten dźwięk tego telefonu, zobaczyłam, że na telefonie wyświetliło się : Niall. Miałam tremę, ale postanowiłam odebrać.
-Hallo-powiedziałam lodowatym głosem.
-Siemka tutaj Niall przyjaciel osoby do której należy telefon, możemy się spotkać żeby odebrać zgubę ??
-Jasne, ale kiedy chcecie/chcesz?
-Jutro o 18 w Cental Parku .?
-Jasne na pewno będę-i się rozłączyłam.
Boże rozmawiałam z Niallem, chłopakiem z One Direction, nie mogłam w to uwierzyć, usiadłam i zaczęłam się uśmiechać sama do siebie, zadzwoniłam do Merry i opowiedziałam jej całą sytuację obiecała, że pójdzie ze mną.
Następny dzień , ubrałam się w najlepsze ciuchy jakie mam w szafie, idealnie się umalowałam i uczesałam. Weszłam na pierwszą lekcję jaka była biologia usiadłam w przed ostatniej ławce obok Merry, była moja najlepszą i co ważne jedyna koleżanka w tej szkole. Po dzwonku weszła cała klasa a razem z nią Harry, już byłam przyzwyczajona do tego widoku więc nie zrobiło to na mnie dużego wrażenia, chodź jeszcze nie miałam okazji z nim porozmawiać. Usiadł za mną a ja aż miałam ochotę podskoczyć z wrażenia. Zaczęła się nudna lekcja, więc zaczęłam rozmawiać z Merry na temat telefonu nagle nauczycielka wtrąciła
-Fox.! Czy ja ci aby nie przeszkadzam.?
-Nie pani profesor, przepraszam i obiecuje, że już nie będę.
-Siadaj i siedź cicho.
Jakiejś pół minuty później, poczułam kopnięcie mnie w krzesło. Odwróciłam się a Harry podał mi karteczkę. Wzięłam i przeczytałam, a tam było napisane: ,, pierwsza wpadka, ciekawe jaka jesteś na serio”. Odwróciłam się i puścił mi oczko, a ja tylko lekko się uśmiechnęłam i mu odpisałam :,, jak chcesz mnie poznać to to po prostu zrób”. Dzisiaj w ogóle nie kontaktowałam na lekcjach bo z Merry byłyśmy za bardzo przejęte spotkaniem w CP o 18:00. Wiem, że ona też ich kochała . Po lekcjach poszłam do szafki wymienić rzeczy, zamknęłam ją a tam na mnie czekała bardzo miła niespodzianka. HARRY STYLES stał we własnej osobie pod koło mojej szafki i mnie, zaczął rozmowę
-Twoja propozycja jest dalej aktualna, poznania Cię?
-Jasne-uśmiechnęłam się.
-Dasz się zaprosić na spacer.?-zapytał nie pewnie
-Hm no okej .
Nie mogłam uwierzyć, ale nie chciałam patrzeć na niego jak na Harrego Stylesa tylko jak na kolegę ze szkoły który mi się podoba, bo ja wiem że jak bym patrzyła na niego jako na sławnego siedemnastolatka to bym go całego nie poznała.
-Więc opowiedz mi coś o sobie, dlaczego chciałeś mnie poznać ?-popatrzyłam się na niego jedząc moje drugie śniadanie.
-Wiesz lubię zawierać nowe znajomości, wydajesz mi się ciekawa-zaczął się jąkać
-Zawsze się jąkasz?-spytałam
-Nie tylko w tedy kiedy się stresuję-powiedział niepewnie.
-Ale przy mnie możesz być całym sobą nikogo nie udawaj
-Dzięki-przytulił mnie.
Rozmawialiśmy gdzieś tak razem z około 2 godziny nawet nie zwróciłam uwagi kiedy to minęło. Nic mu nie mówiłam, że w torbie mam telefon jego przyjaciela. Odprowadził i do domu i zaproponował kolejne spotkanie.
-Jasne z wielka chęcią, ale kiedy?
-hmmm jutro ?-zaproponował.
-nie mogę, przyjeżdża do mnie przyjaciółka z którą się dawno nie widziałam..
-to wiesz co mam pomysł, moi kumple z chęcią ją poznają, i ciebie też wpadnijcie do nas wieczorem zrobimy mała imprezę.
-Spoko , Dziękuje ci za wszystko-pocałowałam go w policzek i korzystając z okazji wrzuciłam mu karteczkę z moim numerem do kurtki a na dole napisałam „jeżeli chcesz to odezwij się Caroline”.
Weszłam do mieszkania była 17:00 a za godzinne spotkanie. Zadzwoniłam po Merry była u mnie za 10 minut, ubrałam się umyłam i zawiozła nas do CP, miałyśmy chwile czasu to weszłyśmy na szejka. Zegar który wisiał w McDonald’s wskazał 18:00 poszłyśmy na parking, przyjechało duże auto, lecz nie było mediów ani nic z tym związanego. Miałam szczęście. Cała piątka podeszła do nas zaczęli rozmowę
-która z Was ma mój telefon i dlaczego go ukradłyście?-zaczął Zayn
-Co?!. Nic podobnego. Telefon leżał samotny w herbaciarni a myśmy chciały ci go zwrócić, ale nie wiedziałyśmy jak-zaczęła nas bronić Merry.
Harry jak tylko mnie zobaczył to się uśmiechnął, i tylko śmiał się sam do siebie na boku. Każdy z chłopaków się na niego patrzył, ale on to zignorował po prostu patrzył na mnie. Byłam szczęśliwa.
-Stary tak mogło być byliśmy tam przedwczoraj po południu pamiętasz-powiedział Niall a ja od razu miałam nadzieję, że zarzuty Zayna z nas zejdą
-No masz rację. Sory dziewczyny-przeprosił.
Oddałyśmy mu telefon. Nagle ni stąd ni z owąd wtargnął Liam i powiedział:
-Robimy jutro domówkę , wpadniecie?-tu popatrzył się na Merry i uśmiechnął się do niej.
-Tak ja coś o tym wiem-popatrzyłam się na Harrego a on spuścił wzrok-Będziemy będzie też moja przyjaciółka która jutro do mnie przyjeżdża.
-Z chęcią ja poznam-powiedział Lou.
-Dobrze, Do jutra w szkole –rzuciłam niewinny uśmiech każdemu po kolei. A zamiast oni zrobić to samo to podeszli do nas i zaczęli nas przytulać.
Ostatni w kolejce do mnie został Harry, który do mnie podszedł przytulił i pocałował w policzek szeptając do ucha: mam ochotę zobaczyć cię jutro w szkole”
Szczerzyłam się do siebie przez bardzo długo. Z Merry wisiałyśmy na telefonie  z 1,5 godziny a potem z Domi 2 godzinki, lecz nic nie powiedziała o tym że przyjedzie. Położyłam się do łóżka zamknęłam oczy i chciałam żeby ten dzień był tak samo udany jak ten.
Zasnęłam.
No i mamy 3 rozdział, trochę długi, ale na wsze prośby starałam się zrobić jak najdłuższy, proszę o komentarze, bo one mnie motywują i o followanie mnie na tt @Karola1DPol.Pozdrawiam

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam to czytać <3 niemoge się doczekać 4 rozdziału kocham too <3 i świetnie że dłuższy

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaw <3 Ona będzie z Hazzą! Ona będzie z Hazzą! Ona będzie z Hazzą! Ona będzie z Hazzą! Będzie, prawda? Tak, wiem że będzie! YEAAAH!! Dawaj szybko NN! Długie czy krótkie, nie ważne ale daj coś!! xD
    Martini

    OdpowiedzUsuń
  3. suuuuper , nie mogę się doczekać ! xx

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super piszesz ! nie moge się oderwac od tego ! proszę pisz więcej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam motylki w brzuchu jak to czytam;))

    OdpowiedzUsuń